Wszystkie »

  • Wpisów:8
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 15:03
  • Licznik odwiedzin:7 514 / 3547 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Pierniczki u mnie w domu były zawsze robione według jednego przepisu - przepisu babci. I choć każda z jej córek czy wnuczek trzyma się przepisu w 105% -każdej wychodzą zupełnie inaczej i żadnej nie wychodzą tak pysznie jak babci

W tym roku postanowiliśmy wspólnie spróbować. Z nadzieją, że wyjdą choć w połowie tak dobre jak babci. I nie wyszły złe Jesteśmy z nich dumni więc wrzucamy przepis.

- 6 szklanek mąki (albo jak kto woli całe 1kg opakowanie) - mąka powinna być ogrzana (może sobie poleżeć trochę na kaloryferze, lub czekać na nas w lekko ciepłym piekarniku) i przesiana - jest wtedy bardziej puchata
- 2 czubate duże łyżki cukru
- 1 szklanka cukru pudru
- 2 całe jaja
- ok 450g sztucznego miodu
- czubata łyżeczka cynamonu (zmielonego)
- czubata łyżeczka goździków (zmielonych! - w sklepach na ogół sprzedają tylko całe goździki, więc można samemu zmielić w młynku do kawy, lub maszynce do mięsa, lub zamiast goździków dodać dwie łyżeczki popularnej przyprawy do pierników - to jest mieszanka w której skład wchodzą między innymi goździki i cynamon)
- 2 czubate łyżeczki sody oczyszczonej (lepiej żeby była świeża i nie z najniższej półki)

1. Miód wlać do garnuszka, dodać przyprawy (cynamon i goździki) i zagotować (mieszając). Odstawić do ostygnięcia.
2. Karmel: na suchą patelnię wsypać 2 łyżki cukru i rozpuścić na małym ogniu ciągle i szybko mieszając (bo się przypala). Gdy karmel ma już ładny brązowawy kolor i lejącą gładką konsystencję, dodać trochę - ok 3 łyżki wrzątku. UWAGA! stasznie kipi i wariuje. Mieszać uważając żeby zbyt dużo nie przyległo do łyżki (trochę na pewno przylegnie). Powinniśmy osiągnąć znów lejącą, gładką konsystencję. Odstawić do ostygnięcia. (Dla nas karmel to było największe wyzwanie. Robiliśmy go aż 3 razy, ale w końcu się udało).
3. Do duuużej miski przesiać mąkę i dodać cukier puder.
4. Sodę zalać ciepłą (nie za ciepłą!) przegotowaną wodą (ok 3 łyżki). Rozmieszać.
5. Do miski z mąka i cukrem pudrem wlać ostudzony miód z przyprawami, lejki ostudzony karmel (jeśli wam zastygł możecie spróbować go delikatnie rozmieszać nad palnikiem, ale nie może być za ciepły bo wejdzie w reakcje z sodą), rozpuszczoną sodę i 2 całe jajka.
6. Wszystko razem mieszamy i gnieciemy. Ciężka i trochę pracochłonna sprawa - najlepiej dla panów Ciasto powinno mieć konsystencje plasteliny.
7. Odrywamy i wałkujemy na blacie kuchennym małe kawałki przygotowanego ciasta. Żeby się nie przylepiało za bardzo do blatu czy wałka posypujemy ciasto/blat/wałek (- co kto lubi) mąką (nie za dużo, bo będą za twarde i mniej aromatyczne). Wałkujemy na placki grubości ok 3mm i wycinamy pierniczki. Można wycinać kupionymi blaszanymi foremkami, improwizowanymi foremkami (np. szklanką, fiolką po lekarstwach, kieliszkiem) lub nożem (własne fantazyjne kształty).
8. Nagrzewamy piekarnik na 180st. Blachy wykładamy papierem do pieczenia, pergaminem, lub smarujemy tłuszczem. Wycięte pierniczki układamy w niewielkich odstępach (żeby się nie posklejały ze sobą) na przygotowanych blachach i wkładamy do nagrzanego pieca.
9. Pieczemy ok 10-15min. Pilnujemy żeby się nie przypaliły. Gdy nabiorą ładnego złotawego koloru wyjmujemy i odstawiamy blachę do ostygnięcia. Gorące pierniczki są bardzo miękkie i ciężko się je zdejmuje z blachy. Gdy lekko ostygną same będą odskakiwać.
10. Czynności 7.-9. powtarzamy aż do skończenia ciasta. Porcja starcza na 6-8 blach pierniczków.
11. Rady porady ciotki Klotki:
- Pierniczki pięknie wyglądają na choince. Zrób dziurki do przewleczenia nitki zanim włożysz pierniki do pieczenia (upieczone pierniki są bardzo twarde i można sobie pokaleczyć paluszki robiąc w nich dziurki)
- Pierniczki można zdobić lukrem (posmarować lukrem pierniczki zaraz po wyjęciu z pieca - gorące, inaczej lukier nie będzie się trzymał) lub innymi kolorowymi dodatkami do dekoracji
- Można robić jak my - pierniczki 'witrażyki'. Pokruszyć landrynki. Powycinać w pierniczkach okienka różnych kształtów. Ułożyć dziurawe pierniczki na wyłożonej papierem blaszce. Wsypać w dziury pokruszone landrynki (z górką, żeby szybka nie była za cienka), i włożyć do pieca. Witrażyki mogą wymagać ciut dłuższego pieczenia. Trzeba pilnować.
- Pierniczki można przechowywać w blaszanym pudełku (lub jak babcia - w poszewce na poduszkę) bardzo długo. Jeśli są przechowywane w suchym miejscu, to nawet po roku nadają się do jedzenia.
  • awatar Łasuchy: hehehe:) nie aż tak blade jak na zdjęciu (trochę kwestia światła:P) ale fakt -nie są zbyt rumiane:) jak ktoś woli ciemniejsze można dodać kakao - działa:)
  • awatar Gość: Takie blade wyszły?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W piątek z okazji wizyty dziadków upiekłam ciacho czekoladowe. Smakowało wszystkim więc przepis zasługuje na uwiecznienie na blogu Tajna receptura została częściowo zaczerpnięta z książki Neli Rubinstein

Składniki:
- 300g masła
- 1 szkl cukru (może być odrobinę więcej)
- 3 tabliczki czekolady deserowej wedla
- 4 jajka (białka i żółtka osobno)
- 1 szkl mąki (może być odrobinę więcej)

Najpierw w dużej misce ucieramy masło, aż będzie całkiem miękkie. Do masła dodajemy cukier i dalej ucieramy, aż masa zrobi się całkiem puszysta. W mikrofalówce (lub w garnuszku na małym ogniu) roztapiamy połamaną czekoladę. Czekamy aż roztopiona czekolada ostygnie do temperatury pokojowej, a następnie dodajemy ją do masy z masła i cukru. Cały czas mieszając dodajemy (po jednym) żółtka. Na koniec stopniowo wsypujemy mąkę. Mieszamy tak długo, aż ciasto będzie gladką masą. Nagrzewamy piekarnik do 100st. Formę na ciasto smarujemy masłem i wysypujemy mąką. W oddzielnym naczyniu ubijamy na sztywno białka. 1/4 ubitej piany dodajemy do ciasta i dokładnie mieszamy. Resztę piany dodajemy do ciasta i bardzo delikatnie mieszamy. Ciasto przekładamy do formy i wstawiamy do piekarnika. Pieczemy na środkowej półce ok godziny. Ciasto powinno być gotowe jak drewniany patyczek, którym je nakłujemy będzie suchy, krawędzie ciasta zaczną odchodzić od formy a powierzchnia lekko popęka. Po wyjęciu z piekarnika ciasto odstawić na jakieś 10 min, potem wyjąć z formy i pokroić. Ciacho najlepiej prezentuje się w okrągłej foremce ale z braku laku może być i prostokątna podłużna. Wierzch można oblać lukrem, ale wydaje mi się, że samo jest już i tak bardzo słodkie.

Szczerze polecam przepis - to chyba najbardziej czekoladowe z czekoladowych ciast jakie kiedykolwiek jadłam
 

 
Przepis zaczerpniety z opakowania przyprawy Kamis "Przyprawa do Kurczaka - złocista". Zmodyfikowana po naszemu, bralismy co bylo pod ręką. Wyszlo naprawde pycha!

Pieczone filety z kurczaka w Radku

Składniki:
2 filety z piersi kurczaka
ketchup "Krzepki Radek" (ew. inny, lub puszka pomidorow)
cebula
oliwki zielone (ok 10)
ew. fasola czerwona z puszki
1-2 ząbki czosnku lub czosnek granulowany
1 lyżka majonezu
1 łyżka musztardy
1 przyprawa do kurczaka - złocista (kamis) lub inna mieszanka
oliwa lub olej

Miesa oprawić, umyć i pokroić na średniej wielkości kawałki (ok 4 z jednej części piersi). Natrzeć filety - ja wysypuje odrobine przyprawy na talerz, i obtaczam fileciki w niej. Obtoczone filety odstawić do lodowki na jakis czas (godzina bedzie OK).
Do miski wlac ketchup - ja wlalem na oko, wiec ciezko mi powiedziec ile Mysle, ze tak z 4 łyżki. Do tego dodac posiekanej cebuli, wycisniety czosnek (lub dwie szczypty granulowanego). Rozgnieść to co jest (u nas wyladowal jeszcze stary, posiekany pomidor). A nastepnie dodac pociete na 4 oliwki. Jesli robilismy to na Radku, to koniec pracy, jesli na przecierze pomidorowym wypada doprawic solą i pieprzem.

W drugiej miseczce wymieszać łyżkę majonezu i musztardy - wg. przepisu należy dodac do tego 70g mielonych migdalów. Ich nie mielismy, wiec radze dac troche mniej musztardy (łyżeczke). Dodac odrobine wody, zeby wyszedł z tego krem - ułatwi to rozsmarowanie.

Przed pieczeniem rozgrzać piekarnik na 220-250 stopni. Forme nasmarować oliwą z oliwek, włożyć doprawionego "Radka". Na nim ułożyć filety które następnie przykryć warstwą kremu musztardowego.

Piec ok 20 minut przy temperaturze 220 C, na niskim poziomie.

My zrobilismy do tego mizerie i ryż.
 

 
Ciągle nie mamy gazu, więc jakoś musimy sobie radzić. Dziś po obiedzie pierwszy raz w życiu zrobiłem blok czekoladowy w mikrofalówce.

Składniki:
- 400g pełnego mleka w proszku (nie granulowane!),
- 2 podwójne opakowania herbatników (np.bebe),
- 5 łyżek kakao,
- 1,5 szklanki cukru,
- kostka masła (lub margaryny),
- pół szklanki wody,
- bakalie (paczka orzechow laskowych, mieszanka studencka, troche rodzynek - wedle uznania)

Jak przyrządzić?

Do duzej miski wlewamy wodę i wrzucamy kostke margaryny, wstawiamy do mikrofalowki* (najlepiej na jakis tryb gotowani np. ryzu - tryb gotowania jest dlugi i ma mniejsza temperature) i podgrzewamy. Gdy margaryna jest rozpuszczona, wyjmujemy na chwile miske, dodajemy cukier i mieszamy dokladnie. Wstawiamy na chwile by podgrzac mase i nastepnie dodajemy 5 łyżek kakao. Ja w tym momencie jeszcze raz podgrzalem, bo dodalem za malo cukru i uzupelnilem o jeszcze pol szklanki.
W czasie gdy masa jest w mikrofalówce mozna przygotować sobie herbatniki i bakalie oraz wylozyc forme papierem sniadaniowym (ewentualnie dwie jednorazowki dadzą rade). Spod formy zawsze wykladam herbatnikami, latwiej sie potem wyjmuje kawalki gotowego bloku.

Gdy masa jest dokladnie wymieszana dodajemy mleko w proszku (mozna dodac cale opakowanie, im wiecej mleka tym smak bedzie bardziej toffi). Mieszamy, mieszamy.

Na koncu dodajemy herbatniki i bakalie. Wymieszana mase przelewamy, lub przekladamy lyżka do formy. Czekamy az ostygnie i wkladamy do lodowki. Mozna gore posypac jakimis bzdetami, ale ja tego nie lubie.

* - oczywiscie zazwyczaj wszystko sie gotuje na malym ogniu, wtedy naczynie zamieniamy na obszerny garnek i pamietamy o ciaglym mieszaniu. Zwlaszcza trzeba pamietac, ze kakao sie latwo przypala!
  • awatar Łasuchy: wlasnie sami sprobowalismy. jest bardzo fajny. mocno czekoladowy, wiec niektorzy moga dac mniej kakao, albo wiecej mleka. uwaga - papier sniadaniowy / pergamin jest bardzo slaby. jednorazowki ktorych zawsze uzywalem wymiataja!
  • awatar Gość: uwielbiam tez zawsze robie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Składniki:

rybne filety mrożone
cytryna
oliwa z oliwek
pieprz, sół, przyprawa do ryb

Wczoraj zrobilem rybe. Rybe po swojemu. Niestety bez zdjec, bo złapała mnie choroba i nie chcialo mi sie pstrykac fotek.

Generalnie nie mam doswiadczenia w powaznych potrawach, wiec chcialem zrobic cos prostego na obiad.

Filet przyrzadzalem w piekraniku, wiec bedzie potrzebna folia aluminiowa.

Najpierw rozmrozic filety, umyc i odlac wode, najlepiej filety przelozyc do innego naczynia. Polac cytryna, dodac sol i pieprz. Mozna posypac przyprawa do ryb (jakas mieszanka Kamis). Odstawic naczynie na 15-30 min.
Uwaga: Nam mocno cytrynowy smak pasowal, ale jesli nie jestescie przekonani to nalezy odlac nadmiar cytryny.

W miedzy czasie mozna przygotowac ryz - ja go zrobilem w mikrofalowce, 200gr + pol rozrobionej kostki rosolowej.

Rozgrzac piekranik do 200-250 stopni, przygotowac folie aluminiowa (pozaginac rogi). polac filety z obu stron oliwa i polozyc na folii, ja jeszcze polalem troche oliwy na folie. Zawinac folie i do piekranika.

Pieczemy ok 20 min.

Dobrze dodac do tego jakas surowke, bo potrawa jest raczej sucha.

Smacznego.
 

 
Składniki:
2 jaja
2 szkl. mąki
2 szkl. mleka
1/3 szkl. oleju
1 łyżeczka proszeku do pieczenia
szczypta soli
szczypta cukru

Wszystkie sładniki poza wcześniej wydzielonym białkiem z jajek mieszamy na jednolita masę mikserem. Z białek ubijamy pianę. Następnie dodajemy pianę do ciasta, delikatnie mieszając. Piec 2-3 minuty

--

Tyle teori. Na początek pomyliłem się, i wsypałem szklankę cukru - na szczęście w salaterce były tylko żółtka i łatwo wybraliśmy nadmiar (choć na pewno mieliśmy więcej niż w przepisie). Miksowanie piany poszło gładko, gorzej z ciastem - w płytkim naczyniu ciężko było dobrze je rozrobić...

Ostatecznie pianę dodalismy jak jeszcze były jakieś grudki. Trudno. Długie, powolne pociągniecia wymieszały oba składniki. Pierwsze lanie na gofrownice było zdecydowanie zbyt obfite, ciasto wylewało się ze wszystkich stron! Piekliśmy też za krótko - pierwsze gofry wyglądały fatalnie.

Następne lania testowaliśmy wpływ ilości ciasta na efekt po upieczeniu, dawaliśmy coraz mniej - gofry wychodzily lepsze. Tutaj uwaga, nie powinno sie gofrów kłaść po upieczeniu jeden na drugim, bo mięknął. Ba! Nawet lepiej je stawiać pionowo. To było dla nas wyznacznikiem, czy gofer jest lepszy - jak sie trzymał w pionie

Pod koniec zauwazylismy, ze ciasto stezalo - to chyba dobrze, znowu zaczelismy bardziej wypelniac gofrownice, a gorfy byly coraz bardziej kruche i "gofrowe".

Wydaje mi sie, ze olej to slaby pomysl, nastepnym razem bede chcial dodac może jedną łyżkę max. Cukru niepotrzebnie sie balismy, bo i tak wcinalismy je na sklodko z nutella, bita smietana i mieszanka owocowa z puszki. Super byly. Bita smietana w puszce jest jednak bardzo groznym narzedziem w kuchni!
  • awatar Łasuchy: nie wolno zapomnieć o jeszcze jednej ważnej rzeczy! gofrownica musi być dobrze nagrzana :) nastepnym razem wyruszamy w poszukiwanie bitej śmietany dr oetkera -dzieki:)
  • awatar Gość: mniaaami ;) a ja piernika dziś pysznego upiekłam ;)
  • awatar Ołszyn Pałer: Miło czytać o waszych wyczynach w kuchni... ale jakby co to świetny przepis na gofry jest na opakowaniu bitej śmietany dr Oetkera :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ustalilismy, ze awatarem bedzie łasuch. Cieżko było go znaleźć, ale się udało...

http://www.smurf.com/who-en/cook
With his toque and spotless white apron, it's easy to spot Cook Smurf. From his house you usually can smell delicious warm buns, crusty brioches and every type of cake and tart. The Smurfs absolutely love the various creations of this talented cordon bleu.

i niech to będzie motto tego bloga.

ps. tla pobrane z:
http://kobhen.deviantart.com/art/Aker-85575609
http://mpk.deviantart.com/art/distraction-WP-Pack-Collab-90217112
guys, these are awsome! keep up the good work!
 

 
Przygotowanie: 15 min
Pieczenie: 1 godz.
Trudność: łatwizna
Składniki na 10 porcji
•3-4 rozgniecione dojrzałe banany, 1/2 kostki roztopionego masła, 3/4 szkl cukru (można dać mniej, chlebek jest dość słodki), 1 roztrzepane jajko,
•cukier waniliowy (lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii), 1 łyżeczka sody oczyszczonej, szczypta soli,
•1,5 szklanki mąki.

Etapy przygotowania
1. W przepisie tym nie trzeba używać miksera. W dużym naczyniu wymieszać roztopione masło z rozgniecionymi bananami. Wmieszać cukier, roztrzepane jajko, wanilię. Na końcu dodać mąkę wymieszaną z sodą i szczypta soli. Wymieszać.

2.Przelać do formy keksowej (10x20 cm) i piec w piekarniku rozgrzanym do 170-180'C około godziny. Do ciasta można domieszać różne owoce lub orzechy.